Sztuki wizualne


20 Gru 2017
Sztuki wizualne

Kongres Buntowników

Bunt robotniczy - Budowlaniec

Cała historia rozpoczęła się 13 marca 2004 roku. Moje życie opierało się głównie na śnie, pracy i oglądaniu telewizji. Pracowałem na dużej budowie, niedaleko Placu Centralnego w Nowej Hucie. Wychodząc rano z domu, zauważyłem coś dziwnego. Ludzie na ulicy wydawali się jacyś roztargnieni i co chwila, nieomalże wpadali pod nadjeżdżające samochody. Zrzuciłem to na karby mojego zmęczenia. Dzień był okropny, wszyscy pracownicy praktycznie spali, z daleka wyglądało to jakby olbrzymia sieć pająka nudy, oblepiła wszystkich swoimi lepkimi strunami. Zapewne z tego powodu, na jednego z robotników spadła belka ze zbrojonego betonu. Ludzie jakby się ożywili, z ciekawością oglądali tragedię zgniecionego torsu i szybki odjazd karetki. Niby przypadkiem, niby ze znudzenia, leniwi pracownicy zaczęli zrzucać, z co wyższych pięter, różne przedmioty. Zaczęło się od drobnych kamyków, komu udało się coś efektowniej rozwalić, rozlegały się odgłosy zadowolenia. Sprzeciw kierownictwa został krwawo stłumiony, przez zrzucenie kilku jego członków. W krótkim czasie rebelia chaosu opanowała cały obszar budowy. Po zrzuceniu wszystkiego z budowanych obiektów, rozpoczęto różnorakie działania z zakresu, performensu, happeningu, sztuki wizualnej i aktorskiej. Niektórzy rozgrywali co 20 min koncerty budowlane, inni wznosili świątynie wolnej ekspresji robotniczej lub malowali obrazy na betonowych ścianach. Ja, jako jeden z nielicznych, podjąłem się pisania tekstów literackich młotem pneumatycznym w twardych materiałach. Urząd miasta zorganizował w tym miejscu centrum sztuki współczesnej, wychodząc z twarzą z trudnej sytuacji. Przeniosłem się do kamieniołomu, gdzie bezgranicznie mogę oddać sie pasji pisania na twardych skałach granitu.

Krytyka twarzy - Artysta krytyczny

Jak rozpoznać istotę ludzkiej postaci? To bezwzględny cios, wymierzony w miękką tkankę poznania każdego z nas. Włos prosty, morsko falowany, kwaśnie zakręcony, szatańsko zwiewny, diabelsko anielski. Pluję na was twarze! Białe, szare, czerwone, błotne, szyderczo skamieniałe. Lepiej się nie urodzić z twarzą i trzymać twardo głowę na karku. Co oznacza wyjście z twarzą z trudnej sytuacji, przy płynnym wykrzywieniu kwaśno słodkiej formy, mięsnego ziemniaka. Niech żyją, ludzie z workami na głowach! Ze zgniecioną twarzą, pod wagonem drugiej klasy! Wznieśmy pieśń pochwalną, dla pozbawionych głów i pociętych szablami na mięsną papkę! To obrzydliwe i okrutne, skazują nas na śmierdzącą zmienność form nosów, uszu, ust. To niemoralne! Obce! Ohydne! Bez wyrazu!

Sprzeciw nieskończoności - Psychomag

A cóż to za bełkot! Brak tu jakiejkolwiek wyobraźni, nie mówiąc nawet o konstruktywnej krytyce. Autor, kochany artysta rozwodzi się nad "obrzydliwą zmiennością form", nie potrafiąc poza nią wyjść, swoją lichą istotą ludzką. Buc to totalny, poprzez brak akceptacji magicznej rzeczywistości, doprowadzi niechybnie sam siebie, pod koła wagonu drugiej klasy. Szkoda słów na tak płytkie spojrzenie istoty nieskończoności. To właśnie ona (nieskończoność) pozwala na pewną powtarzalność form różnorakich. Zrozumienie magiczności tego działania, daje nam możliwość, swobodnego kreowania swojej rzeczywistości. Najchętniej splunąłbym mu w tę znienawidzoną twarz, płynem o dużej zawartości psylocybiny i zaleciłbym, wyjście z bezpiecznych murów matczynych uczelni, na łono dzikiej natury.

Bojkobojkotu - Buntownik totalny

Słuchając drogich poprzedników, jestem zmuszony wbić topór Buntu, pomiędzy młot a kowadło. Zgłaszam Sprzeciw! Przeciw sprzeciwowi! Żrecie się między sobą, by w końcu wyrzygać wnętrzności i wykrwawić się na śmierć. Bojkotuję wasze oburzenie, akceptacją tego co jest, takim jakim jest, a jednocześnie wyrażam sprzeciw! Ten akt jest stoickim laniem, wymierzonym przeciw destruktywnej aktywności. Kubłem zimnej wody na gorący piach w kuwecie. Asteroidą na zbyt przeludnionego Marsa. Milczenie pozornej akceptacji jest najgroźniejszym przeciwnikiem.


Grzegorz Bugaj ur. w 1992. Po ukończeniu Lo. im. Jana Matejki w Wieliczce zdał na Wydział Form Przemysłowych ASP w Krakowie. W roku 2015 obronił dyplom 1 stopnia.Aktualnie student 3 roku grafiki na ASP w Krakowie. Zajmuje się malarstwem, grafiką warszatową, rysunkiem, fotografią i pisarstwem. Poza sztukami wizualnymi ekstremalny sportowiec i miłośnik przyrody. Tkanką jego życia jest Surrealizm. Dwukrotny stypendysta rektora asp dla najlepszych studentów, brał udział w licznych wystawach indywidualnych i grupowych.

/*script src="/templates/acerola/js/isotope.pkgd.min.js">